Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

niedziela, 5 sierpnia 2012

męczy się człowiek


męczy się człowiek Miron męczy
znów jest zeń słów niepotraf
niepewny cozrobień
yeń


Męczy się człowiek xbw. Kryzys był, kiedy byłam dzieckiem. W podstawówce, pamiętam jak dziś, ojciec zwolnił mnie ze szkoły i stałam z nim w kolejce po mięso, były limity na osobę. Banany były, w ilości bardzo kilka sztuk rocznie, pomarańcze tak samo. W sklepie spożywczym jedyne słodycze to ciastka - mazurki, takie duże prostokąty nadziewane dżemem. Potem było lepiej i lepiej, coraz więcej bananów i różne takie kiwi i nawet ananasy. Coraz więcej wszystkiego. Aż do teraz, dużo wszędzie wszystkiego. Ale coraz bardziej za szybą. Można sobie popatrzeć na rozmaitości, przez ekran, monitor, przeszkloną ścianę sklepu czy knajpki. Wydaje mi się, czy to znowu kryzys? Kiedyś była praca, nie było pieniędzy, ale i tak nie było na co wydawać. Teraz jest na co wydawać, ale dla odmiany nie ma pracy, nie ma też pieniędzy. Coraz większe rozpiętości. Niedobrze. Tak niepostrzeżenie można zmienić miejsce. Jak dziś o 20.00 w tv(n) na przykład. Do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja, z odzwyczajeniem się idzie opornie. Co zrobić, by nie zaistniała konieczność odzwyczajenia się?

  niepewny cozrobień
yeń


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz